Ministerstwo Rozwoju przygotowało rozporządzenie w sprawie wymagań kotłów na paliwo stałe. Weszło ono w życie 1 października 2017 roku i ma przeciwdziałać złej jakości powietrza. Sprawdź, czy Twój kocioł spełnia określone wymagania i czy powinieneś rozważać jego wymianę.

Jak rozpoznać klasę kotła?

Europejska norma PN EN 303-5, obowiązująca do momentu wejścia w życie nowego rozporządzenia, dopuszczała do użycia trzy klasy kotłów: klasę 3, 4 oraz 5. Aby kocioł został zakwalifikowany do jednej z nich, musiał spełnić wszystkie wymagania dotyczące sprawności cieplnej, a także granicznych wartości emisji zanieczyszczeń dla wybranej klasy. Jeżeli którekolwiek z kryteriów nie było spełnione, klasa kotła została opisywana jako niższa.

Normy klasyfikujące kotły opierają się między innymi o sprawność cieplną urządzeń. Dla kotłów o nominalnej mocy przekraczającej 100 kW ustalono wymaganą sprawność: dla klasy 3 – 79 %, dla klasy 4 – 84% i dla klasy 5 – 89%. Potwierdzeniem uzyskanych parametrów jest odpowiedni certyfikat. Są one wystawiane przez akredytowane jednostki badawcze.

Zmiany w prawie

W Polsce nie są prowadzone dokładne statystyki opisujące popularność danej klasy urządzeń. Szacuje się jednak, że kotły klasowe zajmują dopiero około 20% rynku, z czego urządzenia najwyższej klasy stanowią ich niewielki odsetek. Nowe rozporządzenie Ministerstwa Rozwoju dopuszcza sprzedawanie i instalowanie wyłącznie kotłów klasy 5. Kotły (klasy 3 i 4) wyprodukowane, ale nieużytkowane przed 1 października 2017 roku, mogą być wprowadzane do obrotu jeszcze do 1 lipca 2018 roku.

Co charakteryzuje kotły klasy 5?

Urządzenia spełniające wymogi nowego rozporządzenia emitują o 20-50% mniej niepożądanych substancji, niż kotły klasy 4. W porównaniu do kotłów klasy 3 oraz tzw. bezklasowych, różnice mogą być o wiele większe. Najnowocześniejsze urządzenia uzyskują wysoką sprawność. Natomiast, w zależności od rodzaju kotła, odpowiednie są dla niego tylko niektóre rodzaje paliwa. Najczęściej jest to węgiel typu ekogroszek oraz pellety – granulat z biomasy. Takie kotły są więc droższe w zakupie oraz w eksploatacji, natomiast zdecydowanie bezpieczniejsze dla środowiska.

Co ważne, kocioł, aby osiągnąć swoją nominalną moc, powinien pracować w duecie ze zbiornikiem buforowym. Urządzenie akumuluje nadwyżki energii, co umożliwia załączanie kotła jedynie raz na jakiś czas. Wówczas może on pracować z maksymalną mocą i osiągać najlepsze parametry. Eliminuje to również problem osadzania się substancji smolistych w kotle i przewodzie kominowym. W rezultacie otrzymujemy urządzenie wysokiej klasy o długiej żywotności.